Joga · Dotyk

Ziewanie, burczenie w brzuchu, łzy. Co ciało mówi na macie i na stole do masażu

Zajęcia jogi, sala pogrążona w ciszy, światło przygaszone, wszyscy leżą w śavasanie, czyli końcowym relaksie na plecach. I wtedy Twój brzuch wydaje z siebie dźwięk, który słychać chyba w recepcji. Albo: leżysz na stole do masażu i w zwykłej, spokojnej pozycji nagle czujesz, że do oczu napływają łzy...

Holiport Team

Dla prowadzących zajęcia i terapeutów takie historie to codzienność. Nie każda tego typu reakcja coś oznacza, ale warto poznać mechanizmy, które za tym stoją – po to, żeby przestać się krępować i spokojnie oddać się praktyce.

Dwa tryby jednego układu

Za oddech, trawienie, pracę serca czy wydzielanie łez odpowiada w dużej mierze autonomiczny układ nerwowy. Jego dwie główne części współpracują ze sobą trochę jak gaz i hamulec – część współczulna mobilizuje organizm do działania, a przywspółczulna wspiera odpoczynek i regenerację. Najważniejszym nerwem tej drugiej jest nerw błędny, który łączy mózg z sercem, płucami i dużą częścią przewodu pokarmowego.

Oba tryby działają jednocześnie i nieustannie się równoważą, a wiele narządów ma też własną, lokalną regulację, tak więc to uproszczony obraz. Pomaga on jednak zrozumieć, dlaczego w spokojnych warunkach ciało czasem daje o sobie znać w nieoczekiwany sposób.

Burczenie w brzuchu

Burczenie to dźwięk gazów i płynów przesuwanych przez jelita w rytmie perystaltyki, czyli falowych skurczów mięśni przewodu pokarmowego. Jelita pracują przez cały czas, w dużej mierze niezależnie od tego, co robimy. W cichej sali ten dźwięk po prostu nie ma się z czym zmieszać.

Na ruchy jelit wpływa wiele czynników, w tym pora ostatniego posiłku, pozycja ciała i łagodny ucisk na brzuch, na przykład w skrętach albo podczas masażu. Głośny brzuch nie mówi więc nic złego o Tobie ani o Twojej diecie, ale dla własnego komfortu możesz zjeść coś lekkiego mniej więcej dwie godziny przed zajęciami czy zabiegiem, zamiast przychodzić z pustym żołądkiem lub tuż po obiedzie.

Ziewanie

Ziewanie na zajęciach relaksacyjnych to częsty powód zawstydzonych przeprosin uczestników. Tymczasem naukowcy zauważają, że ziewamy szczególnie często wtedy, gdy organizm przestawia się z jednego trybu na inny: przed zaśnięciem, po przebudzeniu, przy zmianie aktywności. Wejście w relaks albo powrót z niego może być właśnie takim momentem.

Dlaczego dokładnie ziewamy, wciąż jest przedmiotem dyskusji. Jedna z dobrze opisanych hipotez zakłada, że głęboki wdech i rozciągnięcie szczęki pomagają schłodzić mózg i podtrzymać czujność, gdy poziom pobudzenia się zmienia. Niezależnie od mechanizmu ziewnięcie jest szerokim, swobodnym ruchem szczęki, który wiele osób odczuwa jako przyjemny. Nie trzeba go tłumić ani za niego przepraszać.

Łzy

Łzy podczas praktyki mogą mieć różne źródła. Czasem oczy łzawią na przykład przy ziewaniu, przy leżeniu z zamkniętymi oczami albo w suchym, ciepłym pomieszczeniu. Takim łzom nie towarzyszy smutek – po prostu pojawiają się i znikają.

Bywa też, że przychodzą emocje. Część osób opisuje wzruszenie lub smutek, które pojawiają się niespodziewanie w spokojnej pozycji, przy pracy z oddechem albo w ciszy po zajęciach. Nie zawsze da się wskazać ich przyczynę i nie trzeba jej szukać na siłę. W podejściach somatycznych traktuje się takie chwile jako naturalną część pracy z ciałem.

Badacze płaczu ostrożnie sugerują, że może on czasem przynosić ulgę i pomagać się uspokoić. Wyniki są jednak zróżnicowane i zależą od osoby oraz sytuacji. Jeśli łzy przychodzą, pozwól im płynąć, bez oczekiwań co do tego, jak się potem poczujesz.

Inne reakcje, które się zdarzają

Na macie i na stole do masażu mogą się też pojawić: zwiększone wydzielanie śliny i częstsze przełykanie, uczucie chłodu w bezruchu, pojedyncze drgnięcia mięśni na granicy jawy i snu, głębokie, samoistne westchnienie albo przysypianie. Wszystko to mieści się w szerokim zakresie normalnych reakcji. Na chłód najlepszy jest koc lub skarpetki, które warto mieć pod ręką na końcowy relaks.

Jak się z tym czuć swobodnie?

  • Nie tłum na siłę. Wstrzymywane ziewnięcie czy powstrzymywane łzy wymagają napięcia, a to przeszkadza w odpoczynku.
  • Zadbaj o komfort. Lekki posiłek przed zajęciami, chusteczka lub ręcznik i coś ciepłego pod ręką.
  • Mów, czego potrzebujesz. Na masażu możesz poprosić o przerwę, przykrycie albo zmianę pozycji. W czasie praktyki możesz wcześniej wyjść z pozycji lub usiąść.

Kiedy warto się zatrzymać

Jeśli emocje, które się pojawiają, są przytłaczające, nie mijają po zajęciach albo budzą lęk, porozmawiaj z prowadzącym lub z psychoterapeutą. Następnym razem możesz wybrać łagodniejszą praktykę, w której łatwiej pozostać w swoim oknie tolerancji, czyli w zakresie pobudzenia, w którym czujesz się bezpiecznie.

Burczenie w brzuchu, któremu na co dzień towarzyszą inne dolegliwości, a także nasilone ziewanie i senność poza praktykami relaksacyjnymi, warto oczywiście omówić z lekarzem.

A jeśli następnym razem brzuch odezwie się w środku śavasany, możesz się po prostu uśmiechnąć. Ciało ma prawo być słyszalne, także w ciszy.

Źródła