Ajurweda

Woda z miedzianego dzbanka – ajurwedyjska tradycja Tamra Jal

Miedziane dzbanki i butelki wracają do łask nie tylko jako ładny przedmiot na kuchennym blacie. Dla wielu osób to drobny, codzienny rytuał. Przechowywanie wody w miedzianych naczyniach ma długą historię w Indiach i jest obecne w tradycji ajurwedyjskiej. Czy to tylko modna nowinka, czy miedziane naczynia mają sens dla naszego zdrowia?

Holiport Team
holiport.pl

W tradycji ajurwedyjskiej wodę przechowywaną przez noc w miedzianym naczyniu nazywa się Tamra Jal. Ajurweda przypisuje jej zdolność łagodnego równoważenia trzech energii życiowych, zwanych doszami, i traktuje poranną szklankę takiej wody jako element codziennej rutyny. To piękny przykład tego, jak dawne kultury budowały wokół zwykłych czynności rytm, uważność i poczucie troski o siebie.

Dziś możemy spojrzeć na tę praktykę także przez pryzmat właściwości samej miedzi.

Efekt oligodynamiczny – dlaczego miedź „pracuje”

Miedź ma pewną ciekawą właściwość: do wody przenikają jej jony, które mają działanie przeciwdrobnoustrojowe. Taki proces nazywa się efektem oligodynamicznym. Badania sugerują, że przechowywanie wody w miedzianym naczyniu może ograniczać liczbę niektórych bakterii, dlatego w tradycji ceniono je zwłaszcza tam, gdzie o czystą wodę było trudno. Współcześnie, dla własnego bezpieczeństwa, do dzbanka należy jednak nalewać wodę już zdatną do picia – kontakt z miedzią nie zastąpi uzdatniania. Sam mechanizm jest jednak realny i naprawdę intrygujący.

Miedź, której potrzebujemy na co dzień

Miedź to niezbędny dla naszego zdrowia mikroelement. Uczestniczy w syntezie kolagenu i wytwarzaniu energii, bierze udział w gospodarce żelazem i pośrednio w powstawaniu hemoglobiny, jest też kofaktorem wielu enzymów. Potrzebujemy jej jednak niewiele, a niedobory zdarzają się niezbyt często (na przykład u osób z zaburzeniami wchłaniania), dlatego miedziany dzbanek najlepiej traktować jako miły rytuał, a nie niezbędnik przy codziennym uzupełnianiu tego pierwiastka.

Jak korzystać z miedzianego dzbanka

Po prostu wlej wodę i zostaw ją na noc – po wielu godzinach kontaktu z miedzią rano będzie gotowa.

Pamiętaj: taką poranną porcję wypijamy świeżą, tego samego dnia – nie trzymamy jej w dzbanku przez kolejne dni. Jest przy tym jedna prosta zasada: w miedzianym naczyniu przechowujemy wyłącznie czystą wodę. Cytryna, soki czy herbata mogą reagować z powierzchnią dzbanka. Kwas przyspiesza uwalnianie jonów miedzi (możemy stracić kontrolę nad podażą miedzi, której mimo wszystko w ujęciu dobowym potrzebujemy niewiele), a przy długotrwałym kontakcie uszkadza samą powierzchnię naczynia.

Osoby z rozpoznanymi zaburzeniami gospodarki miedzią, na przykład chorobą Wilsona, powinny skonsultować korzystanie z takiego dzbanka z lekarzem. To jedna z tych sytuacji, w których indywidualna wskazówka jest cenniejsza niż ogólna zasada.

Mały rytuał na dobry początek dnia

Poranna szklanka wody z miedzianego dzbanka to drobna zmiana w codzienności, która łączy estetykę, tradycję i chwilę uważności na starcie dnia. Czasem sam rytuał, spokojny i powtarzalny, jest wartością samą w sobie, a przy okazji miłym pretekstem, by zadbać o odpowiednie nawodnienie.

Źródła